29.04.2013

Maki

Pewnego razu, gdy beztrosko spacerowałam po internecie, natknęłam się na trzy filcowe maki.
Stwierdziłam: one muszą być moje.
Eksperyment #2, czyli historia lubi się powtarzać. Tym razem również na czerwono, również filc (ale już bez cekinów), no i pomysł też internetowy, choć tylko odrobinę.


A malowane maki to moja akrylowa wersja miedziorytu Adama Półtoraka.

Pozdrawiam!

19.04.2013

Sercowa sprawa

Eksperyment #1, filc i cekiny. W tym wypadku dużo cekinów. Błyszczące serduszka-broszki to internetowy pomysł, który postanowiłam wypróbować własnoręcznie. Stwierdzam: działa!



Jak zwykle przesyłam kosmate pozdrwienia,
Zwykły Człowiek

12.04.2013

Spinki

Moje pierwsze spinki (wsuwki to trochę dziwne słowo, a dzięki chęci pokazania ich tutaj dowiedziałam się, że jednak nie pisze się ich przez "ó" - ależ internet może kształcić!) miały już swoją premierę we włosach, teraz pora na zaprezentowanie się przed obiektywem:



Chciałabym również podziękować Pietruszce za wyróżnienie mojego bloga w zabawie pod dumną nazwą 'Liebster blog'. W zwiąku z tym odpowiadam na zadane przez Nią pytania:

Noc czy dzień? Noc. Gwiazdy widać :)
Moją słabością jest nagminne zapominanie
Wymarzone wakacje to spędzone na wędrówce po górach
Boje się pająków!
Więc chodź pomaluj mój świat na zielono
Brakuje mi czasu na czytanie książek, niestety
Kiedy mam wolny czas lubię spać :)
Lato smakuje mi czereśniami
Jakie blogi lubisz czytać? Te o szyciu ubrań
Jak długo prowadzisz bloga? Hm, półtora miesiąca? Dwa?
Co byś chciała wprowadzić nowego do swojego bloga? Tymczasem jeszcze nic

Ja zaś przekazuję pałeczkę blogom: Kreatywna nuda, Magiczna Fabryka oraz Szyć, nie umierać!
Kreatywnością się nie wykażę i odbiję dalej te same pytania, jakie wymyśliła Pietruszka. A po zasady zabawy zapraszam tutaj


Klasycznie radosne i kosmate pozdrowienia,
Zwykły Człowiek

08.04.2013

Krótka historia zgubionego klipsa

Krótka historia zgubionego klipsa, czyli łezki ver. 2.0.
Plan był taki, żeby zawstydzić to coś (wiosna to nie jest, zima w teorii również nie) za oknem. W ramach realizacji postanowiłam ostentacyjnie przybierać jaskrawe barwy i stać się pogodowym ignorantem. Pierwszym takim elementem miały być klipsy, bardzo kolorowe i bardzo letnie. Jednak nie długo dane mi było się buntować - po wyjściu z domu w mig jeden z nich uciekł bezpowrotnie. Zima vs. ja, 1:0.
A zdjęcie to tylko sztucznie zduplikowany pozostały jedynak.


Pozdrawiam,
Z Cz

05.04.2013

Łzawy post

Łzawy, bo na tablicy dzisiaj swoje pięć minut mają łezki. Dużo łez. Ale łzawy wcale nie znaczy smutny - ten kształt spodobał mi się na tyle, że najprawdopodobniej będzie jeszcze obiektem przeróżnych wariacji. Ponadto, oto przyszedł czas na realizację zapowiadanego 'od pieruna i nazot' Tadam!



Radosne i tradycyjnie kosmate pozdrowienia,
Zwykły Cz.